| Strona głównaO NasStatutDziałalnośćArtykułyKontaktZapraszamy do współpracy |
|
Prehistoria Suwalszczyzny jest stosunkowo krótka. Epoka lodowa (plejstocen) na naszym terenie trwała dużo dłużej niż w pozostałej części kraju. Lodowiec ustępując pozostawił po sobie krajobraz morenowy, który dziś swą malowniczością nie ma sobie równych. Surowy klimat sprawił, że człowiek przywędrował na nasze tereny dopiero jedenaście tysięcy lat przed naszą erą. W tym czasie część południowa dzisiejszej Polski była już zasiedlona i rozwinięta gospodarczo. Najstarsze plemiona zamieszkujące dawną Suwalszczyznę parały się głównie łowiectwem. Polowały na zimnolubne renifery. Koczowały nad rzekami i jeziorami. Z czasem nauczyły się łowić ryby oraz zbierać grzyby i jagody. W ciągu kolejnych tysiącleci przez tereny południowe i centralne Polski przetaczały się kolejne kultury. Jednak większość omijała Suwalszczyznę. Dopiero w połowie ostatniego tysiąclecia przed naszą erą Bałtowie osiedlili się na terenie dzisiejszej Łotwy, Litwy oraz północno –wschodniej Polski. Z ludów bałtyckich wywodzą się: Litwini, Łotysze, Prusowie oraz Jaćwingowie. Ci ostatni mieszkali na terenie Suwalszczyzny we wczesnym średniowieczu między VII a XIII wiekiem. Badania archeologiczne oraz przekazy kronikarskie przybliżają nam obraz życia Jaćwieży i jej mieszkańców. Podstawą ich egzystencji było łowiectwo, zbieractwo a także uprawa ziemi. Polowali na jelenie i łosie a nawet niedźwiedzie. Łowili duże ilości ryb. Zbierali grzyby i jagody. Hodowali też krowy, konie, kozy, owce, świnie oraz drób. Najbardziej jednak zasłynęli ze swej bojowej natury i biegłości w sztuce wojennej oraz budowie fortyfikacji ziemnych. Złą sławę przynosiły im wyprawy rabunkowe. Hordy Jaćwingów zapuszczały się w głąb ziemi swych sąsiadów pustosząc napotkane osady rabowały wszystko, co się dało. Był to ich sposób na życie i pozyskanie cennych przedmiotów. Oczywiście takie wyprawy rabunkowe ściągały na Jaćwingów odwet. Mazowszanie i Rusini nie pozostawali im dłużni. Jednak to dopiero Krzyżacy przyczynili się ostatecznie do ich upadku. Po podbiciu ziem Prusów swą ekspansję skierowali w stronę Jaćwieży przeprowadzając w latach 1278- 1283 kilka wypraw bojowych. Jaćwingowie mimo swej waleczności zostali rozbici. Wielu poległo w walkach a ci, którzy przeżyli zostali uprowadzeni przez Krzyżaków lub ratowali się ucieczką na Litwę oraz w mniejszym stopniu Ruś. Osady jaćwieskie opustoszały i z czasem ślad po nich zaginął. Pozostały natomiast nazwy rzek, jezior czy miejscowości pochodzące z czasów świetności Jaćwieży. A co z innymi śladami czy pamiątkami po Jaćwingach? Najłatwiejsze do odkrycia i zbadania są grodziska i osady. Archeolodzy od wielu lat zajmują się ich ochroną i badaniem. Prowadzą prace wykopaliskowe i analizują ich efekty. Dzięki ich pracy powstaje coraz pełniejszy obraz tamtych czasów. Co jednak z pojedynczymi zabytkami rozrzuconymi po tysiącach hektarów lasów i pól i zalegającymi płytko w warstwie zwanej humusem? Zdecydowana większość z nich nigdy nie doczeka się odkrycia. Postępująca cywilizacja doprowadzi do całkowitego ich zniszczenia. Zasięg działania archeologów jest, co zrozumiałe ograniczony głównie do stanowisk archeologicznych znanych już wcześniej lub odkrywanych obecnie. Pozostaje ogromny niezbadany teren, na którym jak się okazuje zalegają pojedyncze zabytki. Przykładem na to są przedmioty odnalezione podczas prac poszukiwawczych z użyciem wykrywaczy metali przez członków Suwalskiego Stowarzyszenia Miłośników Historii. Nasze poszukiwania ukierunkowane są na pamiątki militarne z okresu I i II Wojny Światowej. Jak się jednak okazało, podczas naszych prac w terenie odnajdujemy też zalegające pojedynczo przedmioty dużo starsze. Podczas pięciu lat naszej działalności udało nam się odkryć dziewięć zabytków archeologicznych. Najstarszym z nich jest motyka kamienna z węzowatą główką wykonana z piaskowca i datowana na okres między późną epoką brązu a wczesną epoką żelaza (IX w. - II w. pne)
![]() Motyka kamienna z węzowatą główką (IX w. - II w. pne)
Z okresu wpływów rzymskich pochodzą dwa groty oszczepów odnalezione kilka kilometrów od największej w tym czasie osady Bałtów na Suwalszczyźnie centrum Osinki – Szwajcarja, ze sławnym cmentarzyskiem w Szwajcarii. Datowane są na okres od III do przełomu IV i V wieku.
Groty oszczepów, żelazo, okres wpływów rzymskich (III - IV/V w.)
Najwięcej odnalezionych przez nas zabytków archeologicznych pochodzi z okresu wczesnego średniowiecza i wiązana jest z Jaćwingami. Są to dwa topory bojowe oraz dwie zapinki z brązu.
Topór bojowy, wczesne średniowiecze XII wiek
Topór bojowy, wczesne średniowiecze XII-XIII wiek
Zapinka z okresu wczesnego średniowiecza wykonana z brązu XII-XIII wiek
Zapinka kuszowata, brąz, wczesne średniowiecze (XIII w.)
Jaćwingowie są głęboko zakorzenieni w świadomości historycznej dzisiejszych mieszkańców Suwalszczyzny. Szukając swych praprzodków częstokroć wracamy do czasów, gdy naszą okolicę zamieszkiwały plemiona jaćwieskie. Ich wodzowie tacy jak: Skomand, Komat czy Wadole obrośli w legendy o waleczności i dzielności. Są dziś przez nas postrzegani pozytywnie. Dowodem na to jest chociażby nagroda przyznawana przez prezydenta Suwałk za wkład w rozwój miasta o nazwie „Włócznia Jaćwingów”. Jesteśmy dumni z naszych znalezisk związanych z Jaćwingami. Mamy ogromną satysfakcję, że nasze poszukiwania przyniosły tak zaskakujące rezultaty i mogliśmy wnieść swój wkład w poznawanie prahistorii naszego regionu. Po upadku Jaćwieży na terenach Suwalszczyzny nastała pustka osadnicza. Cały teren porosła puszcza. W XV wieku, gdy ziemie te należały do Wielkiego Księstwa Litewskiego zaczęło się wykorzystywanie jej zasobów. To właśnie ze średniowiecza pochodzi trzeci odnaleziony przez nas topór bojowy. ![]() Topór bojowy, żelazo, średniowiecze
Wszystkie odnalezione przez nas zabytki archeologiczne trafiły do Działu Archeologii Muzeum Okręgowego w Suwałkach. Zostały poddane zabiegom konserwatorskim i powiększyły zasoby muzeum. Nasza współpraca przyniosła po raz kolejny wymierne efekty. Udowodniliśmy, że poszukiwacze i archeolodzy mogą ze sobą współpracować z korzyścią dla całej lokalnej społeczności. Chcielibyśmy podziękować pani mgr. Anettcie Ejdulis za opiekę archeologiczną. To dzięki jej pomocy możemy cieszyć się naszą pasją. Nie musimy oglądać się za siebie tylko śmiało zanurzamy się w przepiękne zakątki Puszczy Augustowskiej, by odnajdywać ukryte w jej ostępach pamiątki z dawnych czasów. By czytać historię naszej ziemi ukrytą pod leśną ściółką, zaklętą w zaśniedziałych kawałkach metalu. By zatrzymując się na chwilę usłyszeć szum drzew taki sam jak słyszeli Jaćwingowie setki lat temu. By poczuć zapach niezwykłej przygody przeplatającej czasy, ludzi i zdarzenia. Członkowie SSMH Tekst: Tasior Dariusz „Tasiek” Rysunki autorstwa
|